Pamiętacie zapewne liczby dzięki którym Hurley dostał się na wyspę? Założę się również, że wiele z Was próbowało grać nimi w totka… ;-) Otóż tak zrobiliście nie tylko Wy, ale i pewien pan z Anglii. W dzisiejszym The Sun możemy przeczytać historię Tonego Brannon’a, który od 1994 roku grał liczbami złożonymi z dat urodzin jego rodziny. Niestety, grając tym systemem nigdy nic nie wygrał. Pewnego dnia zobaczył w telewizji jednen z odcinków Losta i pomyślał sobie, że to co było pechowe dla Hurleya może być szczęśliwe dla niego. Więc przy kolejnych zakładach postanowił użyć tych liczb - 4, 8, 15, 16, 23, 42. Podczas losowania okazało się, że wylosowano jego liczby… tyle że były to liczby, którymi grał zawsze, ale na które tym razem nie postawił (!) czyli 9, 18, 22, 29, 48 plus bonus 23. Tym sposobem Tonemu przeszło koło nosa 100 tys. £.

Faktycznie te liczby są przeklęte. ;-)