My Name Is Earl Od jakiegoś czasu na NBC można zobaczyć serial o dziwnie wyglądającym facecie z wiecznie nieuczesanimi włosami, czyli My name is Earl , w głównej roli Jason Lee. Niedawno było mi dane zobaczyć pierwszy odcinek i muszę powiedzieć, że serial jest rewelacyjny. Pomysł
jest prosty - lepiej czynić dobrze jak źle, a jeszcze lepiej całe uczynione zło naprawić. Tytułowy Earl Hickey, drobny złodziejaszek i zawadiaka wygrywa na loterii zdrapkowej 100 tys. $$ myśląc że nareszcie chwycił szczęście za nogi, niestety chwilę później zostaje potrącony przez samochód, a szczęśliwy kupon wypada mu z ręki. Leżąc w szpitalu ogląda program w którym opowiadają o karmie, o tym że za dobre uczynki dzieje się coś dobrego a za złe złego. I wtedy przychodzi olśnienie, Earl sporządza listę wszystkich złych uczynków które zrobił i postanawia je naprawić. Nagle odnajduje zgubioną zdrapkę na 100 tys. $ i odbiera wygraną - i w tym momencie zaczyna wierzyć, że karma działa. Razem z bratem Randym i znajomą pokojówką Cataliną przystępują do dzieła i zaczynają stosować nowo przyjętą filozofię. Oczywiście nie jest to zadanie łatwe, zwłaszcza że lista liczy ponad 250 złych uczynków, a w dodatku do pieniędzy chce się dobrać świeżo rozwiedziona żona.

Serial jest pełen przezabawnego humoru sytuacyjnego, a każda z postaci jest rewelacyjnie narysowana. Gagi i wręcz absurdalne zdarzenia, zwłaszcza te z przeszłości Earla, powalają na łopatki. Smaku dodają zabawnie wykreowane postacie brata Earla - Randiego o rozumie misia koali (nie obrażając koali) i Crabmana, człowieka w stylu Cichego Boba, który jest obecnie… mężem Joy - byłej żony Earla. Zresztą jeśli już o żonie mowa, Joy jest kobietą z charakterem, pazurem, niewyparzonym językiem, która zawsze szuka okazji żeby lepiej jej się wiodło w życiu (Sebastian: przypomina mi Peggy z serialu Świat wg Bundych), jednak w przeciwieńswtwie do byłego męża musi mieć wszystko już i natychmiast i kieruje się złymi pobudkami, przez co najczęściej ma pecha i dalej nic nie osiąga. Humor w serialu jest zakręcony, ale nie pusty. Można się nieźle pośmiać i odprężyć oglądając przygody Earla, a nawet wyciągnąć z tego coś dla siebie - także zdacydowanie polecam! A na przyszłość postaram się pisać więcej notek o tym serialu i jego bohaterach.

Oficjalna strona serialu: tutaj.
Strona serialu na IMDb: tutaj.