EarlDla mnie to trochę niepokojąca informacja. Według reporterki Post TV Lisy de Moraes, nowa druga już seria przygód Earla Hickey ma mieć nieco zmnienioną formułę. Scenarzyści zrezygnowali bowiem fabuły opratej na karmie, w którą wierzy główny bohater i dzięki której sporządza listę złych uczynków. W każdym z odcinków pierwszej serii oglądaliśmy próbę naprawy właśnie jednej z tych totalnie zakręconych złych rzeczy jakie Earl wyrządził komuś w przeszłości, a później umieścił na liście. Teraz scenarzyści z tego zrezygnowali tłumacząc, że posunięcie to ma odświeżyć show i wyzwolić się z tak ograniczonego formatu. Niestety nie wiadomo czy taka forma ma dotyczyć wszystkich odcinków czy tylko wybranych. No cóż, w sumie serial ma tytuł My name is Earl a nie List of Earl’s bad acts, choć osobiście podoba mi się taka forma serialu - wyróżnia na pewno go wsród innych. Z drugiej strony czy z listą czy bez niej Earlowi i tak dzieją się zawsze zakręcone rzeczy. Spis złych uczynków tylko stawiał go w danej sytuacji, wydaje mi się że normalne życie nie będzie robić nic innego. Jak z tego wybrną scenarzyści zobaczymy już niedługo. Emisja pierwszego odcinka z drugiej serii odbędzie się 21 września.