Seriale telewizyjne
24 lis
No cóż, może nie jest to wiadomość dnia, ale wszystkim fanom serialu Heroes powinno się spodobać.
Okazało się, że Masi Oka (Hiro) pierwszy raz poczuł smak sławy na długo przed tym gdy zagrał w serialu Heroes. Otóż w 1987 roku, jeszcze jako dziecko, pojawił się na okładce magazynu Time (Masi to ten mały brzdąc po lewej w niebieskiej bluzie z plecakiem przewieszonym przez ramię). Tytuł numeru można przetłumaczyć na Te mądre azjatycko-amerykańskie dzieciaki.
Archiwalny numer Time’a z Hiro na okładce wyszukał Conan O’Brien i pokazał szerszej publiczności w swoim talk-show, w którym gościł Masiego Okę.
23 lis
Serwis imdb.com podaje, że Josh Holloway ma zagrać postać Gambita w kolejnym filmie z serii X-Men. Holloway, który ostatnio jest znany najbardziej z roli Sawyera w Loście, podobno miał już się pojawić w ostatnim filmie z serii X-Men: The Last Stand, ale niestety nie wyszło z powodu wcześniejszych zobowiązań aktora. Producentka 3 części X-Mena Lauren Shuler Donner w wywiadzie dla serwisu Moviehole bardzo pozytywnie opowiada o zaangażowaniu Josha do swojego dzieła:
Pamiętacie serial Lost? Tam jest taki facet, który jest idealny do tej roli, ten z prostymi włosami, przystojny.. taki zły chłopiec – Sawyer. Nie wykorzystaliśmy postaci Gambita, w ostatnim X-Menie, ponieważ z charakteru przypomina za bardzo Wolverina. Gambit ma identyczną postawę i podejście do świata, a także jego moce, podobnie jak i Wolverina, nie są aż tak spektakularne jak innych. Dlatego wprowadziliśmy postać Nightcrawlera, bo wyglądał inaczej jak pozostali i miał wielką moc. Jednak na pewno wykorzystamy postać Gambita w najnowszym filmie, choć to nie będzie film tylko o samym Gambicie.
A jeśli już mowa o mocach Gambita.. to polegają one na naładowywaniu obiektów dużą ilością energii, co z kolei prowadzi do ich eksplozji. W sumie jak dla mnie to to jest całkiem efektowna moc.
Ale może nie wygląda to w filmie tak jak wychodzi z opisu. Niestety smutną wiadomością dla fanów X-Menów może być to, że w najnowszym obrazie nie zobaczymy pierwszoplanowych gwiazd czyli Hugh Jackmana jako Wolverina, Halle Berry jako Storm i Sir Iana McKellena jako Magneto (a tu to kiszka, biorąc pod uwagę zakończenie The Last Stand to Magneto jest obowiązkowy!). Choć jak patrzę na listę filmów, za których produkcję bierze się Lauren Shuler Donner, to i Wolverine i Magneto będą mieli osobne historie. Mimo wszystko osobiście ciekawa jestem jak Sawyer wypadnie w tak innej produkcji od Losta, czy dalej będzie czarował swoim urokiem niegrzecznego chłopca, czy się okaże twardym mutantem. Choć na zdjęciu z komiksu wyraźnie widać jak bardzo Josh Holloway przypomina Gambita. To już coś na początek
19 lis
Kilka miesięcy temu wspomniałem o zakupieniu przez stację TVN serialu Supernatural. W końcu stało się – 20 listopada (to już jutro!) o 22:35 zostanie wyemitowany premierowy epizod.
Dzięki za tą informację Dropsowi, którą zostawił w komentarzu. Przeglądając program telewizyjny nie nie zwróciłem uwagi na nic nie mówiący mi tytuł Nie z tego świata – jakoś mi nie pasuje.
29 paź
Nasza rodzima Dwójka od 12 października rozpoczęła emisję doskonałego serialu sci-fi pt. Battlestar Galactica. Jest to jeden z hitów serialowych ostatnich lat i chwała naszej telewizji publicznej za zakupienie Battlestara. Niestety, z uwagi na późną godzinę emisji serialu, zachodzi obawa, że BSG nie zdobędzie zadawalającej popularności w Polsce. Jeśli zależy Ci na zmianie czasu emisji wypełnij apel adresowany do prezesa TVP, Bronisława Wildsteina i poproś o zrobienie tego samego Twoich znajomych.
Więcej informacji na stronie http://www.bsgwtvp.info/.
14 paź
Jak wiele stacji NBC również zdecydowało się wpuścić kilka nowości. Jedną z nich jest serial Heroes. Zobaczyłam dopiero 3 odcinki, z których każdy trzyma wysoki poziom. Serial opowiada o grupie ludzi, którzy jak na razie się nie znają, ale mają ze sobą wielewspólnego. Otóż każdy z nich z pozoru zwyczajny, uważa że znalazł się na świecie żeby zrobić coś więcej, uważa że jest osobą wyjątkową.. i w dodatku posiada niezwykłe zdolności. W obrazie widzimy Claire Bennet – 17 letnią cheerleaderkę która jest niezniszczalna, Petera Petrelli – młodszego brata kandydata do senatu który umie latać, Matta Parkmana – policjanta który czyta w myślach, Hiro Nakamura – Japończyka który może manipulować czasem i przestrzenią, Niki Sanders – matkę samotnie wychowującą synka Micah, której lustrzane odbicie jako mroczna strona rozprawia się z napastującymi ją mordercami i pomaga jej wyjść z kłopotów, Isaaca Mendeza – malarza narkomana który ma wizje i maluje przyszłość. Widzimy również syna naukowca Michaela Suresha, który próbuje odtworzyć co odkrył jego ojciec, którego za to ktoś zabił, przez co sam Michael staje się celem oprawców. To co odkrył naukowiec jest kluczem do całej zagadki. Stworzył on mapę na której naniósł powiązania tych ludzi są między sobą, a także ich możliwe miejsca pobytu. Żeby było ciekawiej każdy z nich kiedyś widział się z drugim, ale jak na razie oni sami nie są tego w stanie powiązać. Jak na razie pierwsze 3 odcinki są wprowadzające, ciągle poznajemy nowych ludzi i ich zdolności. Do tego dochodzi tajemniczy zabójca Sylar, który ma zdolności telekinetyczne i szuka tych wszystkich osób o niezwykłych zdolnościach.. a także to, że w Nowym Jorku 8 listopada ma wybuchnąć bomba nuklearna, która zróna miasto z ziemią. Także wszystko jest arcyciekawe i podane w stanowczo malowniczy, komiksowy sposób. Jedyne co mnie denerwuje, to to że te odcinki są tak krótkie i za szybko się kończą. Mam tylko nadzieję, że serial dalej będzie tak wciągał.
NBC niedawno podało, że oglądalność serialu jest tak duża, że planuje wyemitować cały sezon. Jak dla mnie to bardzo dobra wiadomość. Poniżej trailer do serialu. Miłego oglądania.
25 wrz
Muszę przyznać, że stacja Fox ma nosa do dobrych seriali. Po świetnym Prison Break, czy bijącym już od dawna rekordy popularności 24, tym razem kolejna perełka – serial Justice. Obraz opowiadający o kancelarii prawniczej The Trott, Nicholson, Tuller & Gaines. Obraz wyprodukowany przez wytwórnię Warner Bros.Television i Jerrego Bruckheimer’a skupia się przede wszystkim na sprawach jakie podejmuje kalifornijska kancelaria. A sprawy te najczęściej dotyczą oskarżeń o morderstwo, wobec czego są bardzo medialne. Każda z nich to perfekcyjnie wyreżyserowane przez prawników TNT&G przedstawienie, dopracowane do ostatniego szczegółu. Wspólnicy firmy dbają o wizerunek kancelarii i pilnują aby mówiono o nich dużo w mediach. Co wcale nie dziwi – są pomysłowi, szybcy i co najważniejsze skuteczni, a ich kancelaria jest postrzegana jako jedna z najlepszych.
Na czele firmy stoi Ron Trott (w tej roli Victor Garber) – to on ma najbardziej kontrowersyjne pomysły, to on jest osobą która świetnie radzi sobie z kamerą i to on decyduje czy sprawa danego klienta jest warta uwagi. Facet jest bardzo inteligentny i nie boi się ryzykować. Jednak z racji swojego niewyparzonego języka nie prowadzi rozpraw, bo należy do tego typu ludzi, którego ława przysięgłych i sędziowie mogą nie polubić na pierwszy i każdy następny rzut oka. To taka prawnicza wersja Kuby Wojewódzkiego.
…jest takie przysłowie – gdzie diabeł nie może tam babę pośle – no powiedzmy, że w przypadku drugiego wspólnika – Toma Nicholsona (Kerr Smith) to tak działa. Chłopak ma aparycję osoby której na wejściu można zaufać i dziętki temu to on występuje w sądzie i prowadzi wszystkie główne sprawy firmy. To od niego zależy ostateczny kształt i kierunek, w którym zmierza obrona klienta. Jak na razie nie zdarzyło mu się przegrać. Kolejną wspólniczką jest Alden Tuller (w tej roli Rebecca Mader). Jej zadaniem jest odtwarzanie zdarzeń, które wydarzyły się danemu klientowi. Jest expertką w dziedzinie tłumaczenia naukowych przyczyn wypadku na język zrozumiały dla zwykłych ludzi, a w szczególności dla ławy przysięgłych. Jednocześnie Tuller jest osobą cierpliwą i taktowną, dzięki czemu często łagodzi wybuchy Trotta. Ostatnim ze wspólników jest Luther Graves (Eamonn Walker). Charakterem przypomina Trotta, ale podchodzi z większym szacunkiem do swoich klientów. Były prokurator generalny zna doskonale procedury panujące w amerykańskich więzieniach i posterunkach, dzięki czemu kancelaria w obronie klientów wyprzedza amerykańską prokuraturę o krok.
Podsumowując, muszę powiedzieć, że serial wciągnął mnie zupełnie. Uwielbiam wszelkie sensacje prawnicze w USA (ah! jako oni mają ciekawy system prawniczy w porównaniu z naszym), a ten obraz genialnie pokazuje rozpracowywanie i taktykę każdej sprawy sądowej. Postacie w serialu są tak dobrane, że się wzajemnie uzupełniają. Każda z nich ma swoje słabości i tajemnice, które poznajemy z odcinka na odcinek. Co mi się najbardziej podoba, po ogłoszeniu wyroku, na końcu każdego odcinka jest taki mały flashback, który pokazuje co na prawdę się stało. Wtedy dopiero możemy sprawdzić czy nasi prawnicy bronili słusznej sprawy czy tak niekoniecznie.
23 wrz
Zwiastun dla tych wszystkich, którzy z niecierpliwością czekają na premierę trzeciego z kolei sezonu Zagubionych. Przypominamy – premiera już 4 października.
Dodano 26.09.2006
Wstawiam jeszcze jeden zwiastun.
Chyba nie tylko ja się nie mogę doczekać 3 serii.
A producenci jak zwykle podsycają niepewność widzów.
23 wrz
Debiutujący 9 lipca br. serial Brotherhood będzie kontynuowany. Amerkańska sieć kablowa Showtime złożyła zamówienie na nakręcenie drugiego sezonu, który ma się składać z dziesięciu epizodów.
Brotherhood to serial obyczajowy opowiadający historię dwóch braci pochodzenia irlandzkiego prowadzących swoje, nie zawsze do końca legalne, interesy w dzielnicy The Hill. Serial został dobrze przyjęty przez krytykę, głównie ze względu na świetnie rozwinięte postacie o bardzo wyrazistych charakterach oraz niebanalną fabułę przedstawiającą interesy prowadzone przez braci Coffee.
14 wrz
Dla mnie to trochę niepokojąca informacja. Według reporterki Post TV Lisy de Moraes, nowa druga już seria przygód Earla Hickey ma mieć nieco zmnienioną formułę. Scenarzyści zrezygnowali bowiem fabuły opratej na karmie, w którą wierzy główny bohater i dzięki której sporządza listę złych uczynków. W każdym z odcinków pierwszej serii oglądaliśmy próbę naprawy właśnie jednej z tych totalnie zakręconych złych rzeczy jakie Earl wyrządził komuś w przeszłości, a później umieścił na liście. Teraz scenarzyści z tego zrezygnowali tłumacząc, że posunięcie to ma odświeżyć show i wyzwolić się z tak ograniczonego formatu. Niestety nie wiadomo czy taka forma ma dotyczyć wszystkich odcinków czy tylko wybranych. No cóż, w sumie serial ma tytuł My name is Earl a nie List of Earl’s bad acts, choć osobiście podoba mi się taka forma serialu – wyróżnia na pewno go wsród innych. Z drugiej strony czy z listą czy bez niej Earlowi i tak dzieją się zawsze zakręcone rzeczy. Spis złych uczynków tylko stawiał go w danej sytuacji, wydaje mi się że normalne życie nie będzie robić nic innego. Jak z tego wybrną scenarzyści zobaczymy już niedługo. Emisja pierwszego odcinka z drugiej serii odbędzie się 21 września.
11 wrz
Amerykańska stacja SciFi bardzo przyjemnie zaskoczyła widzów rozpoczynając w wakacje emisję nowego serialu o naukowo brzmiącym tytule – Eureka. Obraz opowiada o perypetiach pewnego szeryfa federalnego, który przez przypadek, jadąc z córką pośród leśniej głuszy odkrywa małe miasteczko, które nie jest tak zwykłe jak się na początku wydaje. To z pozoru senne miasteczko ma swoją tajemnicę – otóż w Eurece nie dzieje się nic a nic zwyczajnego. Wręcz przeciwnie, wszystko co się dzieje jest totalnie nadzwyczajne, bo Eureka to miasteczko pełne geniuszy, niesamowitych urządzeń, techniki wyprzedzającej świat o kilka lat. To skupisko najlepszych naukowców świata, którzy na zlecenie amerykańskiego rządu pracują nad wszelkimi najbardziej tajnymi projektami i rozwojem nowych technologii. I tak oto Jack Carter przybywając do Eureki zostaje wplątany w serię wydarzeń, których nie dość że nie rozumie, to jeszcze jako szary obywatel USA nie powinien widzieć na oczy. Jednak z racji tego, że świetnie udaje mu się rozwiązać jedno z nich zostaje mianowany szeryfem miasteczka. Od tego momentu, w kolejnych ocinakch serialu śledzimy zabawne perypetie szeryfa, który jako osoba stanowczo nie będąca geniuszem, próbuje się odnaleźć w społeczności miasteczka, a także wzrorowo wypełniać obowiązki zawodowe.. Co z kolei – biorąc pod uwagę specyfikę miasteczka i jego mieszkańców – do najłatwiejszych zadań nie należy. Jest przy tym wszystkim kupa śmiechu, bo Carter na początku niebardzo wie o co tak w ogóle chodzi, zwłaszcza że większość ludzi mówi naukowym żargonem i nikogo nie dziwią napędzane energią słoneczną samochody, czy lewitujące deskorolki lub dzieciaki dla zabawy rysujące kredą na chodnikach równania trygonometryczne. Szeryfowi przychodzi zamieszkać w domu, którym steruje wysoko rozwinięta sztuczna inteligencja o imieniu Sarah, która prawie jak żona wszystko wie lepiej
. Mimo tak wielkiej liczby naukowców w miasteczku dzieją się wszystkie te rzeczy jakie możemy spotkać w normalnych miastach, typu zaginięcia, morderstwa, narkotyki… tylko są one nieco bardziej niesamowite.
Oprócz Jacka Cartera w serialu możemy spotkać szereg innych równie ciekawych i barwnych postaci, dzięki którym serial nabiera smaku. Obraz w bardzo przyjemny i ciekawy sposób opowiada o nauce nie zniechęcając potencjalnych widzów. Przypomina mi stylem Slidersów.. Mimo tych wszystkich jajogłowych naokoło fabuła wciąga, a na dodatek bawi, takim często inteligentnie złośliwym humorem. Po obejrzeniu 7 odcinków muszę przyznać, ze stałam się fanką Eureki.
A oto mała zachęta:
Link do oficjalnej storny serialu możecie znaleźć tutaj.